fbpx

Car-sharing i elektryczny monocykl – funkcjonalne połączenie

Uważam, że monocykl elektryczny dobrze zastępuje samochód. Nie tylko w codziennych dojazdach do pracy, bo kółkiem jeżdżę do sklepu czy załatwiać sprawy na mieście. W praktyce po samochód sięgam więc raz w tygodniu lub nawet rzadziej. Jednak sytuacje, w których samochód sprawdza się najlepiej, nie należą do rzadkości.

Samochód jest przede wszystkim szybszy, ma większą ładowność i może wieźć większą ilość osób na raz. Ma także zdecydowanie większy zasięg. Jego powiększenie to kwestia kilkunastu minut spędzonych na jednej z wielu stacji paliw. To niewątpliwe zalety, o których nie można zapominać. Kółkiem nie pojedziemy do marketu, z którego chcemy wyjechać z bagażnikiem pełnym zakupów. Kółkiem nie pojedziemy szybko do sąsiedniej miejscowości, aby załatwić pilną sprawę. Mówiąc krótko – czasami zwyczajnie trzeba sięgnąć po samochód. No i czasami może się zdarzyć, że potrzebujemy go tu i teraz, podczas gdy nasz własny stoi daleko pod domem.

Car-sharing. Co to jest?

Car-sharing to stosunkowo nowa, ale rozpowszechniona już w Polsce usługa. Polega na możliwości dzielenia jednego samochodu przez wiele osób, które w różnym czasie potrzebują na dość krótko skorzystać z samochodu. Odbywa się to w firmie uproszczonego i wygodnego najmu. Jeśli więc na co dzień nie musisz korzystać z samochodu, a transport zapewnia Ci elektryczny monocykl, rower czy hulajnoga, to car-sharing może być rozwiązaniem dla Ciebie. Jednakże to w szczególności osoby poruszające się monocyklem mogą z tego rozwiązania mieć najwięcej korzyści. O tym za chwilę.

Jedną z firm oferujących w Polsce usługi car-sharingu jest Traficar. Dysponuje on dość dużą flotą samochodów, które można w prosty sposób wypożyczyć w kilku największych aglomeracjach, między innymi w Trójmieście. Podaję firmę Traficar jako przykład, bo po pierwsze znam to rozwiązanie i z niego korzystam, po drugie ta właśnie firma jest na rynku chyba najbardziej znana, a jej oferta najpowszechniej dostępna. Jej samochody znajdziesz w aglomeracjach Możesz wynająć samochód, załatwić swoje sprawy, następnie pozostawić go w wygodnym dla siebie miejscu. Nie martwisz się tankowaniem czy myciem. Prawie w każdym mieście w cenie najmu wliczone jest korzystanie z miejskich stref parkingowych. Nie powinno dziwić to, że taki samochód nazywany jest powszechnie „samochodem na minuty”.

Koncepcja jest na tyle sensowna, że poza Traficarem usługi car-sharingu oferują firmy Panek, 4Mobility oraz kilka innych, aczkolwiek obszar ich działania jest dużo bardziej ograniczony.

Dlaczego akurat kółko i car-sharing?

W teorii w odległości 15 minut marszu znajdziesz samochód, który można wynająć. W praktyce bywa z tym różnie, jednakże prawie zawsze znajdzie się samochód w odległości 15 minut jazdy monocyklem. Dlaczego zwracam uwagę na ten kwadrans? Bo 15 minut to czas, jaki masz na dotarcie do samochodu i zeskanowanie specjalnego kodu QR umieszczonego na szybie. Kwadrans marszu to niecałe dwa kilometry, podczas gdy w tym samym czasie jesteś w stanie przejechać ponad pięć kilometrów na kółku, w dodatku bez większego wysiłku. Jest różnica, nieprawdaż?

No i teraz kluczowa zaleta mariażu kółka z „samochodem na minuty”. Po otwarciu samochodu kółko pakujesz do bagażnika, wsiadasz do samochodu i jedziesz. Podobnie możesz zrobić ze składaną hulajnogą, natomiast nijak nie zrobisz tego z normalnych rozmiarów rowerem. Hulajnoga też czasami może nie dowieźć Cię w miejsce, do których prowadzi kiepskiej jakości droga. Niestety, czasami właśnie w takich miejscach ludzie zostawiają „samochody na minuty”…

Podsumowanie

Car-sharing może być ciekawą alternatywą dla osób, które nie posiadają własnego samochodu i na co dzień poruszają się elektrycznym monocyklem oraz komunikacją zbiorową. Koszt wynajmu nie jest mały, jest jednak zwykle wyraźnie mniejszy niż w przypadku taksówki. Dodatkowo „samochód na minuty” daje większą swobodę oraz niezależność. Jeśli przypadki, w których samochód jest niezbędny są raczej rzadkie, to car-sharing może być alternatywą wobec konieczności kupna własnego auta. Odpada duży koszt w momencie kupna, odpadają koszty ubezpieczeń i przeglądów. Odpadają naprawy. Nie trzeba się martwić spadkiem wartości pojazdu, czy ryzykiem kradzieży.

Jednak nawet jeśli masz już własny samochód, car-sharing może się przydać. Wyobraź sobie sytuację, w której pojawia się nieplanowana potrzeba skorzystania z samochodu, tu i teraz. Zamiast wracać na kółku do domu po własny samochód, wynajmujesz auto czekające w sąsiedztwie i po problemie.